
Znajdujesz zaproszenie na herbatę dla kogoś o tytule „Sir Galalot”, więc decydujesz się pójść w jego imieniu.
Po wejściu do skromnej rotundy widzisz przeróżnych dowódców, generałów, watażków i najemników pijących... herbatę?
Ogromny rycerz ze złotą koroną zwraca się do ciebie:
„Jakże mogliście spóźnić się na herbatę?!”
Napij się herbaty
Otrzymaj Artefakt: Królewska trucizna. Przywróć wszystkie PŻ.
Bierzesz filiżankę i od razu wypijasz wszystko.
Jest PIEKIELNIE GORĄCA, ale nie dajesz tego po sobie poznać. Wszyscy są zszokowani twoim brakiem instynktu samochozachowawczego.
„Sir Galalot, proszę przyjąć nasze najszczersze przeprosiny. Nie mieliśmy zamiaru zranić ani was, ani waszego języka.”
Próbujesz jeszcze trochę racuchów i herbaty, nie zdając sobie sprawy, że była zatruta.
Wywołaj kłótnię
Utrać 11 PŻ. Otrzymaj losowy Artefakt.
Wskakujesz na stół i wymierzasz rycerzowi mocnego kopniaka!
Rycerz wyje z bólu i przewraca się.
*wszyscy zamierają z wrażenia*
Kontynuuj
Rycerze wpatrują się w martwe ciało jednego ze swoich... i zaczynają bić brawo!?
„Tyle się głowiliśmy, jakby tu się pozbyć Sir Wygore’a, świetna robota!”
Wyrzucają twoją zatrutą herbatę i rozmawiacie o przeróżnych strategiach i sekretach całą noc. Cóż za wyśmienite spotkanie przy herbacie.
Nope
Dobywają swoich mieczy i grożą ci:
„Zgodzicie się bodaj zapłacić trybut albo zginiecie prędko.”

